Gdy dzisiaj wracałem z Lunchu drugi raz spotkałem “czyściciela uszu”. Dość nietypowy zawód . Generalnie Pan był wyposażony w trzy przedmioty które pokazywał , gdy próbował mnie nakłonić do skorzystania z jego usług:
Malutkie nożyczki – najprawdopodobniej do usuwania zbędnego owłosienia z okolic uszu.
Dość długą Pęsetę – do usuwania ciał obcych z naszych małżowin.
Drucik na [...]




