Tak właśnie chciałbym krzyczeć oglądając niedzielny mecz. Mecz klasyk. Ja go niestety nie zobaczę. Heh. Zapomniałem o nim dwa tygodnie temu i zarezerwowałem bilet na pociąg do Amritsaru na ten weekend…. i tam się właśnie wybieram.
Wiem że będzie ciężko nam zremisować, wydaje mi się ze nasz zespół nie jest w najlepszej dyspozycji … ale powiem szczerze że w ogóle nie myślę o porażce. W mojej głowie jest taka jedna myśl / krzyk … ‘goooooooooooool’.
i to zajefajne uczucie gdy widzi sie naszych piłkarzy biegających i skaczących z radości po jego zdobyciu. Piękna sprawa
.. mam nadzieję że tak będzie. Trzymam kciuki !
Pozdro
Kuba






No i polegliśmy
…. Za mocno nas ściskali.
Mam ciągle nadzieję że to nie powtórka z 2006 roku…
Pozdro 600 !