Udaipur, miasto leżące w południowej części Radżasthanu, ze względu na błękitny kolor większości nazywane jest często niebieskim miastem. W połączeniu z dość czystymi ulicami (w porównaniu do Innych miast w których byłem w Indiach), i extra architekturą (pałace + jeziora) naprawdę mi się podobał. To miasto ma klimat. Klimat …. który rzeczywiście pasuje do nazwy “niebieski”. Nieco marzycielski, taki chill out. Ludzie są bardziej zrelaksowani i milsi niż w Delhi czy np. Agrze … byli przynajmniej mili przez te dwa dni które tam spędziłem :P.
Punkt Widokowy
Sporo słyszałem o fantastycznym widoku (zwłaszcza podczas zachodu słońca) z jednego ze wzgórz otaczających Udaipur. Postanowiliśmy się wybrać tam pierwszego dnia….. po kłótniach z Rikszarzami (chcieli nam wmówić że punkt widokowy jest w połowie drogi do niego
) dotarliśmy w końcu do podnóża wzniesienia, gdzieś w połowie drogi na szczyt był oficjalny punkt widokowy … widok fajny ale…. kilkaset metrów w górę zobaczyłem około 30 metrową wieżę (niestety nie mam zdjęcia)…. jeszcze kilka lat i będzie to ruina, myślę że jakiś fan tego widoku zbudował ją jakoś na początku 20-tego wieku… tak przynajmniej oceniłbym jej wiek.. teraz stoi i niszczeje, odpadające schodki, zardzewiałe barierki ….. mimo to udało się nam na nią wdrapać i stamtąd widok był naprawdę niezły.
Droga na wieżę:
Widoki:
Wioseczka
Słyszeliśmy o ciekawym miejscu około 5 kilometrów za Udaipurem, wioseczce / skansenie zbudowanym po to, żeby pokazać turystom tradycyjne warunki w jakich mieszali / mieszkają mieszkańcy stanów Rajasthan, Gujariat i Goa. Pomimo iż warunki które są tam ukazane (wypaśne chatki) to najprawdopodobniej są zarezerwowane dla 1% ludzi którzy tam mieszkają w tradycyjnych chatkach to nawet fajna sprawa zobaczyć takie miejsce.
Oprócz Chatek byli tam też ‘tradycyjni” muzykanci. Przy jednym z takich domków oprócz muzykantów była też tancerka
….. z niezłym wąsem. Jak się okazało później by spodziewająca się dziecka żona ‘tancerki’ nie straciła pracy przyszły tatuś musiał ja zastępować :).
Na Koniec zdjęcie z Indyjskiego pociągu. Klasa - ’sleeper’:
Pozdro
Kuba
© CopyRights - Jakub T. Jurkowski













radżastan to podobno najpiękniejszy kawałek Indii…
hej kuba,
probuje sie z toba skontaktowac no ale dowiedzialem sie dzisiaj od twoich wspolpracownikow :)))))) ze wybyles i do wtorku cie nie ma w pracy. obijasz sie gdzies tam po tych indiach.
ja musze wiedziec jedna rzecz, pamietasz reklame gry komputerowej, bylismy jeszcze w danii, w ktorej uzyto zajefajnej piosenki. musze wiedziec kto to spiewal badz jak to byla gra
jutro sie odezwe…. wlacz telefon !!!!!
Radżasthan jest piękny ……… ale o żadnym Indyjskim stanie nie powiedziąłbym że jest naj. Każdy Stan jest inny Jak na razie byłem W Radżasthanie, Kaszmirze (Bomba !!!) , Himachal Pradesh, Uttarakhand, Uttar Pradesh. W niektórych stanach widziałem tylko pojedyncze miasta w innych nieco więcej, niektóre miejsca były niesamowite inne tylko so so. Jest wiele ‘najpiękniejszych’ kawałków w Indiach, nie tylko w Radżasthanie i każdy jest inny. Udaipur jest super ale Kaszmir jest co najmniej równie niesamowity.
Hej Karolu …. jeśli chodzi o Piosenkę to pewnie chodzi Ci o reklamę gry Gears of War.
Piosenka : Gary Jules - Mad World (cover Tears for Fears) - Super Utwór.
Pozdro